Opowiadania online
Chlastanie się mojką po brzuchu należało do najbardziej ryzykownych przegięć,
na które decydowali się tylko nieliczni. Przeważnie tacy, którym już wszystko koło chuja latało.
Skazani na dożywocie lub na kosmiczne, dwucyfrowe wyroki.Na pewno nie tacy,którym pozostało do odsiedzenia jeszcze dwa
lata. Chyba że chorzy psychicznie. Widać Psychol miał o wiele bardziej zepsutą głowę.
Bardziej niż się każdemu wydawało. Z tego co słyszałem, próbowano go kiedyś
po jakimś większym przegięciu umieścić w wariatkowie, ale biegli psychiatrzy
jakoś nie mogli się doszukać w tym jego cabanie anomalii. Pozory normalności,
jakie czynił, musiały więc być naprawdę najwyższego lotu. Klawisze wpadli do celi w pełni
przygotowani. Nawet dyżurujący więzienny łapiduch, mimo późnej nocy, przybiegł w swoim rzeźnickim kitlu.
Nim wyjebali nas z celi na korytarz, zobaczyłem jak z uśmiechem na ustach puszcza Psychol swój bebech, pozwalając
jelitom wylać się na zewnątrz.
[ czytaj więcej ]
|
Wychodzą przed bar i przechodzą na drugą stronę
ulicy. Romantycznie przemykają między kroplami deszczu. I dochodzą,do
jakiegoś menela, który pod przykrywką żebraka zbiera pod sklepem na wino.
Wygląda tak, jak ja będę wyglądał za kilka lat, gdy dalej będzie takie
wzięcie na moje utwory. Ludzie mijają go obojętnie. Są spracowani,
zmęczeni, wkurwieni pogodą i mają w dupie miłosierdzie. Ale nie chłopak.
On oczywiście jest wyjątkowy. On nigdy nie przechodzi obojętnie koło
ludzkiej krzywdy. Daje to dziewczynie do zrozumienia, z perfekcyjnie
opanowanym grymasem smutku zerkając na nędzarza. Zatrzymuje się przy nim i
sięga po portfel. Bez wahania, z ochotą, jakby sensem jego życia było
pomaganie biednym. Wyjmuje banknot. Nie bilon, a banknot. I to duży
nominał. Specjalnie trzyma go dłuższą chwile w ręku, żeby dziewczyna mogła
go zobaczyć i w pełni docenić tą nadzwyczajną hojność. Dopiero kiedy ma
pewność, że ta dostrzegła cyferki na pieniądzu, podaje go żulowi.
[ czytaj więcej ]
|
 |
|